Poświąteczne porządki
Właśnie skojarzyłam, że po drodze zrobiłam jeszcze jeden plakat, tym razem na Sukkot. Święto dawno minęło, a demontaż ostatniej suki (znaczy szałasu) widziałam w zeszły poniedziałek, ale komu się nie zdarzyło trzymać w domu choinki do Wielkanocy, niech pierwszy rzuci złośliwym komentarzem.
O co chodzi w święcie Sukkot można przeczytać na przykład w Wikipedii. Gwoli wyjaśnienia dodam, że ów kawał wiechcia w tle to tzw. lulaw czyli splecione gałązki palmy, mirtu i wierzby. A to żółte w lewym dolnym rogu to etrog czyli cytron. Jedno i drugie ma znaczenie rytualne, ale nigdy specjalnie nie wnikałam jakie.
Podczas procesu produkcji plakatu pogardzono szczegółami, bo tam gości Wiadomo Kto, a to takie nieświąteczne.
11 sierpnia 2009 o godzinie 6:42
Pierwszy wykład pt. “syjonistyczna herezja”. To takie nieświąteczne…