Wakacje
sobota, 9 sierpnia 2008Poniższy obrazek powstał w wyniku sporu - czy wektorowe kicze to wstyd czy dobre ćwiczenie? Ja myślę, że i jedno i drugie. Składanie sampli ma swój urok, ale bez głębszej myśli przewodniej efekt nadaje się co najwyżej jako wzorek na walizkę. Przynajmniej w moim przypadku. A walizka, dlatego że jutro wybieram się na dłuższe wakacje. Ktoś może się przyczepić, że z walizką nie jeździ się w góry, jednak nie bądźmy drobiazgowi.
Od jakiegoś czasu mam ochotę narysować coś w duchu ekologicznym, ale póki co pomysłów brak. Może najbliższa wycieczka mnie natchnie, bo jak wiadomo, nic się tak dobrze nie komponuje z górskim krajobrazem jak śmieci. Chociaż mam nadzieję, że oszczędzę sobie widoków właściwych Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. O, niełatwo jest wymazać z pamięci obraz, bodaj setki, częściowo spalonych (a częściowo nie) dziecięcych pieluch, malowniczo rozwleczonych pośród skał wapiennych. Trudno powiedzieć, czy komuś brakowało wyobraźni, czy wprost przeciwnie.
Oprócz nieprzyjaznych środowisku nawyków rodaków frustruje mnie również fakt, że mój poprzedni blog jest nadal częściej odwiedzany, niż ten. Widać, lata pracy nie poszły na marne. Co prawda, już nie jestem taka fajna jak kiedyś i czasu mam też jakby mniej, ale ten tego… bardzo się staram!

