Posty otagowane jako ‘kobiety’

Projekt KA

piątek, 28 listopada 2008

Projekt KA jak go w skrócie nazywam, w rozwiniętej wersji zwie się „Polki, Żydówki - krakowskie emancypantki. Historia i współczesność dla równości i różnorodności.” Do obszernego tytułu niewiele już można dodać, więc powiem tylko, że pomysł lansowania idei herstorii jako nie zawsze znanej i nauczanej części historii moim zdaniem zasługuje na poparcie i ogólną propagandę. Więcej o projekcie można przeczytać na stronie Przestrzeni Kobiet oraz na stronie Czulentu.

Tymczasem poniżej logo mojego autorstwa, które podobno kojarzy się z szeroko pojęta anarchią i undergroundem. I słusznie. Dobrze, że w ogóle się z czymś kojarzy. A dla tych co im się z niczym nie kojarzy albo (jak w tym dowcipie) kojarzy się z jednym, krótkie wyjaśnienie.

Uważny obserwator zobaczy w lewym dolnym rogu okręgu literę k jak kobieta, na przykład. Podejrzliwy obserwator zobaczy także literę א (alef) jak kobieta, na przykład po hebrajsku אישה (isza). Pytania w rodzaju: w jaki sposób „a” zamienia się w „i” i dlaczego to się czyta od lewej do prawej, proszę kierować do Googla.

Mnie kiedyś wydawało się, że hebrajski to wspaniały język dla leworęcznych, ale potem okazało się, że także do języka można mieć dwie lewe ręce. Niemniej jednak udało mi się zorientować w tej materii na tyle, że zdobyta wiedza pozwala mi na niezbyt skomplikowane nawiązania, odniesienia i takie tam.

ka
ka

ps. Wiem, znowu straszna czcionka, ale zamierzam się dokształcić. Już nawet zebrałam skromną bibliografię.

Chusty w Polsce

środa, 27 sierpnia 2008

Ostatnio stanęłam przed nie lada wyzwaniem. Miałam zrobić grafikę dla strony Chusty w Polsce. Rzecz okazała się trudniejsza, niż się na początku spodziewałam. Pastelowe kolory i pozytywna wymowa obrazka nijak miały się do tego, co zwykle rysuję. Toteż nic dziwnego, że początkowo całość wyglądała jak ulotka antyalkoholowa.

Koniec końców opierając się na kolorach i układzie szablonu Science Of Shopping udało mi się pozbyć mrocznych akcentów i zrobić całkiem sympatyczną rzecz.

Mam nadzieję, że przy okazji chociaż trochę przyczyniłam się do wzrostu popularności chust, które są ładne, modne i wygodne, i nie mają kółek, którymi można atakować przechodniów (ale to zupełnie inna historia…)

Kto nadal nie wie, o co chodzi z tymi chustami, powinien koniecznie zajrzeć do Klubu Kangura, a kto chce nabyć chustę bądź inne nosidło drogą kupna, a nie wie gdzie to uczynić, winien kliknąć na Chusty w Polsce. (Uwaga! potrafi wciągnąć nawet osoby bezdzietne!)